Zrobisz mi dzisiaj zdjęcia

/
0 komentarzy
/
1/30/2019





                                   
                                               

                         
                         Czasem robiąc te zdjęcia czuje się nieco... hmmm"niewłaściwie"? Może za bardzo analizuje czy aby mój wiek nie jest już zbyt nieadekwatny do takich wygibasów. Z drugiej strony bardzo to lubię. Czasem zestawiając ubrania np do wyjścia z domu nachodzi mnie myśl, że fajnie byłoby w tej stylówce zrobić zdjęcia. Kwestia nawyku. Kiedy chodzę po jakieś galerii, zawsze oglądam witryny, studiując prezentowane na manekinach zestawy, ułożenie setów wewnątrz danego sklepu, dobór kolorystyki, rodzaj materiałów i sposób ich łączenia. Czasem chodzę po sklepach właściwie tylko po to, nie skupiając się w ogóle na aspekcie konsumpcyjnym mnie jako klientki. Ale są też i takie dni w których nic mi się nie podoba, a ja czuje się ze sobą fatalnie, jakbym nie dopracowała jakiegoś elementu i całe puzzle w łeb. Jestem wtedy po prostu paszczakiem w brudnych od śniegu buciorach, w zakłaczonym psią sierścią płaszczu, z brakami w lakierze na paznokciach i z siatką pełną zakupów, która akurat w ten dzień nie może być fajną papierową torbą, a musi być ordynarną foliówką z czerwonym logotypem Biedronki. Ot mój prywatny dramat. Tłumaczę sobie, że owszem nie można mieć wszystkiego, nie każdy jest idealny, a i paszczak może mieć swoje atuty, ale umówmy się, w żaden inny dzień tak mi nie spieszno do domu. Bo zwykła codzienność czasami bywa zdecydowanie bardziej brutalna niż te kilka kadrów, ale na całe szczęście są też dni, w których czuje się super i znowu jestem w pełni gotowa je robić. 
                                                     










tunika No Name
jeansy Pull&Bear
kurtka Mango


Podobne posty:

Brak komentarzy: