Kalendarz adwentowy DIY

/
0 komentarzy
/
12/09/2018
       





                                        Temat wiary, to zawsze śliski temat. Niby każdy ma prawo do swoich wierzeń i przekonań, ale prawo to sięga tylko tam, gdzie kończy się cudza tolerancja.
                                      W naszym domu traktujemy święta jak piękną tradycję, której magię nie da się z niczym porównać, jednak unikamy utożsamiania tego czasu z wiarą, bo na ten temat mamy nieco inne wyobrażenie niż to, które znamy z nauk katolickich. Nie mniej choinka, ozdoby, prezenty, to nasze ludzkie wymysły, które umilają ten czas dodając mu niezwykłego czaru, z którego i my korzystamy, pomijając oczywiście wszelkie motywy i symbole religijne.

                                 
                                       Pamiętam kiedy miałam 5lat, był wieczór, a na drugi dzień miał być w przedszkolu bal przebierańców. Razem z siostrą miałyśmy przygotowane sukienki w kwiatuszki i do tego miał być piekny wiosenny wianek. Zasypiałam ze strachem, czy mama zdąży go zrobić, w końcu jest po pracy, zmęczona, a było już póżno i wiedziałam, że rano też będzie musiała wstać do pracy. I pamiętam, że kiedy rano otworzyłam oczy mamy już dawno nie było w domu, ale za to koło łóżka czekały na nas dwa piękne wianki z kwiatami z bibuły. Były! Zdążyła! jak ona to zrobiła, skąd brała te siły?
                                      Dzisiaj kiedy mnie samej zdarza się szyć do 2giej w nocy, wiedząc, że rano muszę wstać do pracy, wiem, że mam tę super moc. Dostałam ją we wspomnieniach od mojej mamy i teraz staram się ją przekazać we wspomnieniach mojej córki. Dlatego w tym roku, wzbogacając naszą świąteczną tradycję, postanowiłam zrobić dla Mili kalendarz adwentowy. Nie lubię tego określenia, bo tak jak wspomniałam nie ma to dla nas znaczenia religijnego, jest to jedynie kalendarz odliczający czas do miłych świąt, więc wykorzystując te idee pomyślałam, że to bardzo sympatyczna akcja, która daje dziecku radość tu i teraz i która na pewno zostanie w jego wspomnieniach. 

               
                                     Pomysłów do stworzenia kalendarza przejrzałam naprawdę sporo, aż w końcu moje serce zdobył kalendarz znaleziony w serwisie pinterest. Prosta konstrukcja choinki i na niej zawieszone 24 koperty. W swojej wersji wykorzystałam zalegające w szafie skrawki materiałów z których uszyłam 24 woreczki na małe prezenciki. Moja córka uwielbia wszelkie pierdółki, więc taką zawartość mieszczą nasze woreczki. Są w nich karty, figurki kucyków pony, długopis Elsy, notesik, mały zestaw do makijażu, gra pchełki, gumki, spineczki, breloczki itd.  Kalendarz bardzo pobudza  jej ciekawość, ale też uczy cierpliwości co w przypadku naszej Mili ma ogromne znaczenie:) Myślę, że kalendarz pojawi się u nas również w kolejnych latach i szczerze się przyznam, że w głowie mam już nowe pomysły na jego realizację.

Filcowe zawieszki to również moje dzieło, bo jak przystało na rockową babkę te robótki ręczne bardzo mnie uspokajają:)

























Podobne posty:

Prześlij komentarz