Tego się trzymaj

/
0 komentarzy
/
1/07/2018








                                  Bycie zodiakalną wagą to mój największy dar i największe przekleństwo. Dwubiegunowość, dwie strony medalu, dwa końce jednego kijka i nieustanna analiza sprawiają, że wciąż jestem w egzystencjalnym impasie. Bo z jednej strony roznosi mnie energia na zmiany, na działanie, a z drugiej myślę, po co? Jednego dnia zachłannie przeglądam lookbooki, wybiegi, pokazy, by kolejnego dnia przy porannej kawie zadać sobie pytanie o sens tego całego modowego światka. Z jednej strony urzeka mnie co druga sieciówkowa bluzka, z drugiej myślę sobie "zasrany konsupcjonizm". Jednego dnia tworzę cudowny życiowo/motywacyjny wpis by na drugi dzień pomyśleć że trąci on banałem. I bez względu na obraną perspektywe, nie mogę jednoznacznie ocenić sytuacji, bo z jednej strony dobrze widzieć inne możliwości, a z drugiej fajnie jest być tej jednej na 100%pewnym.




botki CCC
spodnie Mohito/Anja Rubik
golf Second Hand
kurtka Mango

photo Daniel


Podobne posty:

Prześlij komentarz