Charaktery

/
0 komentarzy
/
1/31/2018


                                           


                                       Wychodzę z założenia, że charakter można kształtować całe życie. Wiele cech można skorygować, a nawet całkiem zlikwidować, jeśli tylko potrafimy spojrzeć na siebie świadomo i bezkompromisowo. W zasadzie ta samoocena to najcięższy element zmiany. Świadomość, że jest nam ona potrzebna. Bo jakże o wiele łatwiej jest powiedzieć "taka jestem i już" niż faktycznie rozprawić się z sobą w bezlitosny sposób. 
                                       Jakiś czas temu byłam w takim momencie życia, w którym nic mnie nie cieszło, na wszystko narzekałam, marudziłam przy każdej lepszej okazji. To marudzenie zatruwało moje środowisko, ale co najgorsze zatruwało mnie samą. Sprawiało, że byle pretekst był w stanie popsuć mi nastrój. Wpadałam w histerię jak małe dziecko, które nie potrafi przebrnąć przez cierpliwość, bo wszystko chce mieć na już i na teraz. Zupełnie jakby manna z nieba spadała. A wszystko wymaga jednak spokoju, pracy i cierpliwości. I przede wszystkim działania, bo w zasadzie mobilizacja do zmian jest tym drugim kluczowym aspektem. Ławiej jest marudzić, że chce się coś zmienić nie robiąc nic w tym kierunku, niż ruszyć swoje cztery litery i zrobić krok do przodu. 
                                      Ja w końcu ruszyłam, choć nie było łatwo, bo jednak gdzieś tam w środku ciężko jest siebie obarczać winą za niepowodzenia, ale jest to nieuniknione, bo żeby coś zmienić, trzeba zrozumieć i zauważyć te potrzebe zmiany i uświadomić sobie, że miejsce w którym się znajdujemy to tylko i wyłącznie suma naszych własnych wyborów. Bo prawda w tej swoje prostocie jest równie brutalna jak prognoza pogody w środku zimy, nikt za nas świata nie zmieni, niestety, a może i zwłaszcza również tego naszego. 









t-shirt, kurtka Mango
spodnie H&M

photo Daniel


Podobne posty:

Prześlij komentarz