Mrs. Tuning Cz.III Hiszpanka

/
0 komentarzy
/
6/05/2017





                                                                  



                      Bez względu na porę roku i wysokość temperatury na termomentrze, nie lubię odsłaniać nóg, ani brzucha, ale ramiona?czemu nie. Hiszpanka, lub jeśli ktoś woli koszula/bluzka typu carmen. Zawsze namawiam do tego, aby zrobić coś samemu, przerobić, uciąć, poszarpać, pozszywać. W świecie, w którym konsupcjonizm i chęc posiadania gra pierwsze skrzypce, można spróbować wykorzystać coś, co już się posiada, tym samym nadając rzeczy nowe życie.  Globalnie nie zmieni to nadprodukcji jaką wytwarzamy, ale zawsze będzie to jakiś, choćby najmniejszy udział na rzecz zmniejszenia ilości dóbr, których w większość przypadków tak naprawdę wcale nie potrzebujemy.
                                                                  Swoją bluzkę zrobiłam wykorzystując starą jak świat koszulę, która ma około 10-ciu lat. Odciełam jej górę na kształt delikatnej łódki. Obrobiłam odcięty brzeg, zawinęłam  do środka na szerokość gumki i przestebnowała, tworząc w ten sposób tunel, w który później wciągnęłam gumkę. Najwięcej kłopotów przysporzyło mi zawinięcie materiału na ramionach, bo po odcięciu górnej części koszuli nie zgadzały się centymetry na obwodzie. Ale na szczęście hiszpanka ma to do siebie, że jej głównym atutem są marszczenia, więc wszelkie powstałe zakładki idealnie wkomponowały się w fason. Wykorzystując męską koszulę w ten sam sposób zrobiłam również sukienkę hiszpankę, którą niebawem też Wam pokaże. Prosta metoda i fajny efekt wart poświęcenia tej godziny czasu, bo tyle zajęło mi stworzenie swojej bluzki. Zatem Drogie czytelniczki działajcie!:)













koszula no name
spodnie SH

photo Zielony Wąż






Podobne posty:

Prześlij komentarz