Boho Rocks

/
0 komentarzy
/
6/29/2017





                                                
   
                                                       U nas wciąż dużo pracy i straszie szybkie tempo. Znacie ten stan, w którym nic się nie dzieje, a jak już zaczyna się coś dziać, to nagle dzieje się wszystko naraz i telefony się urywają? właśnie jesteśmy na tym etapie. Dodatkowo rok szkolny się skończył i cały czas wszystko załatwiamy z naszym małym inwetnarzem przy boku. Nie inaczej było przy tych zdjęciach. To był ten nastrój, w którym Mila kompletnie nie chciała współpracować. Nie dość, że na skałach i na wysokościach (spokojnie w tej części jury, mimo, że na wysokości, teren był na tyle płaski, że nie było opcji żadnego wypadku) to nie chciała dać nam nawet 5minut, żeby porządnie ustawić aparat. Uwierzycie, że to był mega słoneczny dzień? a nam nie załapał się nawet promyk słońca. Nie mniej i tak jestem zadowolona z efektów, bo praca z dzieckiem wiszącym na kiecce to naprawdę mistrzowski wyczyn. 

                                                 I cóż, przyszło lato i włożyłam sukienkę! Osoby, które mnie znają, wiedzą, że był to dla mnie milowy krok do przodu. Zawsze stroniłam od sukienek, bo nie potrafiłam, żadnej do siebie dobrać. W zasadzie też nie do końca potrafię je nosić, natomiast w tej czuje się naprawdę dobrze. To moja druga sukienka w szafie. Serio, jak na mnie, to aż rozpiera mnie duma:) 










skórzana kamizelka SH
sukienka H&M
sandały Stradivarius

photo Zielony Waż





Podobne posty:

Prześlij komentarz