Tito

/
0 komentarzy
/
5/30/2017






                         Cóż mogę dzisiaj rzec...dziękuje za cierpliwość i przepraszam za spóźnienie. Zmiana pracy kosztuje mnie sporo nerwów i stresów. Postanowiłam bowiem "iść na swoje", więc wkładam maksimum czasu i serca aby wszystko fajnie się potoczyło. Trzymajcie zatem kciuki, bo wsparcie jak najbardziej się przyda.

                       Zestaw natomiast typowo mój. Kiedyś, za czasów kiedy minimalizm był mocno w trendach, wbilam sobie do głowy, że te moje stylizację są za bardzo wyraziste. Na siłę więc chciałam je stonować, często ubierając się kompletnie nie po swojemu. Na szczęście przestałam z tym walczyć, bo w zasadzie cóż mogę poradzić, że właśnie w takim wydaniu czuję się najlepiej. I chociaż w powszechnej opinii nie są to klasyczne, casualowe zestawy, to na przekór wszystkiemu w tych czerwonych szpilkach śmiało zasuwam do osiedlowego po bułki.













koszulka koncertowa Tito&Tarantula
spódnica szyta przeze mnie

photo Zielony Wąż


Podobne posty:

Prześlij komentarz