Blue Sky

/
0 komentarzy
/
3/20/2017









                                            
                        Moda zmienia się z czasem, a co za tym idzie zmienia się także i nasze podejście do mody. Patrząc wstecz kiedyś nosiłam się obcisło, dzisiaj natomiast lubuję się w luźnych, nie do końca dopasowanych fasonach. Kojarzą mi się z pewną nonszalancją i awangardą, a założone niedbale potrafią dodać sylwetce stylu podkręcając całą stylizację. I chociąż w ubraniach typu oversize tonę dosłownie i w przenośni, to rzeczy o dwa rozmiary większe od tego który aktualnie noszę, zdecydowanie wkupiły się w moje łaski. Jednak aby stylizacja nie stała się przebraniem, nie zniekształcała proporcji ciała i nie wyglądała, jak ściągnięta ze staszego brata trzeba zachować balans i równowagę. Ja uzyskałam ją odsłaniając drobne kostki i wybierając fason koszuli z delikatną stójką na szyi, dzięki której ładnie zarysowała się linia ramion. Dodatkowo koszula rozszerza się ku dołowi tworząc tzn bombke, co także w stosunku do góry balansuje jej luźny, lejący się fason. Zatem w podążaniu za modą znajomość swojej sylwetki, a co za tym idzie dobór odpowiednich fasonów, to już połowa sukcesu.  Chociaż z drugiej strony, co tam teoria! wiosna idzie, więc wszystkie chwyty są dozwolone.














Podobne posty:

Prześlij komentarz