Camel

/
0 komentarzy
/
12/05/2016





                                             


                                       Camelowy płaszcz to klasyk. Najczęściej spotykałam go w zestawach jeansowe/czarne rurki, sweter/golf szary, czarny, ercu i do tego obowiązkowo sportowe buty. Jako, że do sportowych butów wciąż nie mogę się przekonać (wyjątkiem są trampki) postanowiłam ugryźć temat nieco po swojemu. Od lat trzymałam się chłodnej palety odcieni, więc ciepłe kolory to dla mnie nowość, ale postanowiłam się z nimi zmierzyć. W zasadzie do tej pory żyłam w przekonaniu, że jestem typem południowej zimy, ale nie mam tej stuprocentowej pewności, więc coraz bardziej oddalam się od swojej czarnej strefy komfortu. Zatem dzisiaj przedstawiam Wam moją interpretację tego ciepłego klasyka, oczywiście z odrobiną rockowego sznytu, czyli tak, jak lubię najbardziej.
                                          W stylizacji pierwsze skrzypce gra właśnie płaszcz, jego fenomenalny krój i kołnierz. Płaszcz jest sprzed kilku sezonów i należy do mojej siostry (jak to dobrze mieć siostrę bliźniaczkę w tych samych rozmiarach), a głównym zamierzeniem tych zdjęć było odczarowanie go na nowo, gdyż przeleżał zapomniany w szafie szmat czasu. Myślę, że cel został osiągnięty i teraz pozostaje mi już tylko czekać na telefon pod tytułem oddawaj go :)












spodnie SH
koszula F&F
buty Deichmann
płaszcz/ Camaieu

photo Zielony Wąż


Podobne posty:

Prześlij komentarz