Ahoj

/
0 komentarzy
/
8/07/2016



                               

                   Lubię kolory, chociaż nie w każdym kolorze dobrze wyglądam i nie w każdym dobrze się czuję. Być może dlatego często wybieram bezpieczną czerń starając się, aby nie było zbyt monotonnie.  Jednak tak naprawdę w czeluściach wyobraźni marzą mi się kwieciste, mocno kolorowe sukienki, ale ilekroć przywdzieję na siebie typowo letnie fasony kompletnie nie mogę się odnaleźć. Generalnie nie jest to kwestia złej prezentacji, tylko głowy, która przywykła do jakiegoś wizerunku i dalej nie chcę już iść do przodu. Dlatego przygotowując te zdjęcia, które notabene bardzo mi się podobają, to właśnie o kolorach myślałam najbardziej. Zatem w kolejnej sesji, która czeka już w kolejce do publikacji, było ich już trochę więcej. Koniec lata to trochę późna pora na oswajanie barw, ale jesień też zbliża się wielkimi krokami. A że na najbliższy sezon oprócz moich ukochanych lat 80's i barokowych, pirackich fasonów królować będą pastele, szmaragdy, odcienie błękitu, będzie więc pole do popisu. W końcu moda jest po to, aby eksperymentować, zatem ahoj przygodo! może nawet poszukam czegoś różowego.







całość SH
sandały Stradivarius

photo Zielony Wąż


Podobne posty:

Prześlij komentarz