Kto rano wstaję

/
0 komentarzy
/
5/20/2016


                                        


                                     Poranna motywacja, to dla mnie zdecydowanie największe wyzwanie dnia. Z natury jestem nocnym markiem, który po nocach zajmuję się swoimi przyjemnościami. Biorąc pod uwagę, że jestem mamą na pełen etat, tylko wtedy mam czas na czytanie, szycie, przygotowanie postów, przeglądanie czeluści internetu itd. Czasem siedzę do naprawdę późnych! godzin, więc kiedy mój naturalny, 2,5 letni, mały budzik wstaje o 6stej, pobudka jest dla mnie niczym wejście na Mount Everest. Dlatego biorąc pod uwagę, że po 32latach funkcjonowania w trybie nocnym nie będę od razu rannym ptaszkiem, musiałam wypracować swój własny sposób na ciężkie wstawanie, tak aby reszta dnia nie była tak samo rozlazła. 
                                       

   

Jak sobie radzę?


                    Jestem całkowitym zaprzeczeniem internetowych porad typu "wstań od razu po przebudzeniu, weź zimny prysznic, zrób mocną kawę, zafunduj sobie poranne ćwiczenia, nie przeciągaj się w łóżku, nie korzystaj z dodatkowych drzemek itd". Dla mnie poranek to błogie lenistwo, to figlowanie z córką w pierzynie, to rytualne oglądanie Klubu myszki miki, ona z mlekiem, ja z herbatą, to rozmowa o tym, co będziemy dzisiaj robić, jak spędzimy dzień itd. Potrafimy się tak przeciągać nawet dwie godziny, dzięki którym mój mózg zaczyna normalnie funkcjonować, oczy całkowicie się otwierają i cały organizm budzi się do życia. Dla kogoś byłyby to dwie godziny wycięte z życia, ale mój system polega na tym, że aby móc pozwolić sobie na takie dwie godziny, stanęłam na wyżynach własnej organizacji i większość domowych obowiązków robię dzień wcześniej. W końcu i tak siedzę po nocach, więc zanim usiądę przy maszynie, albo przed monitorem, nastawiam obiad na drugi dzień, planuje śniadanie, garderobę, sprzątam, aby rano nic nie musieć robić! Ot taki złoty środek, dzięki któremu jest czas na wszystko, a rytm i porządek dnia zostają zachowane. W moim przypadku idealnie się sprawdził. Śmiało możecie spróbować:)


p.s zdjęcia robiłyśmy z rana, ciężko było wstać, ale odpowiednia pobudka w połączeniu z dobrym systemem motywacji i proszę jaki ładny efekt.









koronka, pasek/SH
spodnie Kate Moss/TopShop
kurtka Mango

photo moja siostra



Podobne posty:

Prześlij komentarz