Przesuszona, Nawilżona cera

/
0 komentarzy
/
2/28/2016





                                      

                    Nie planowałam w najbliższym czasie kolejnego wpisu kosmetycznego, ale dokonałam naprawdę fajnego odkrycia, którym postanowiłam się z Wami podzielić. O problemach z moją cerą i o metodach radzenia sobie z nimi pisałam Wam już tu i tu. Obecnie kondycja mojej cery ma się dobrze, chociaż wciąż walczę z drobnymi zmianami trądzikowymi i tym samym z nawilżeniem skóry, dlatego dzisiaj ponownie poruszę właśnie te tematy. 






Po ostatniej wizycie u dermatologa zaczęłam stosować nową kurację specyfikiem, który od niedawna pojawił się na naszym rynku i to właśnie jego działanie spowodowało, że dotychczasowe metody nawilżania poszły w łeb. 




DUAC

Duac, bo o nim tutaj mowa, to lek przeciwtrądzikowy stosowany w łagodnych odmianach trądziku dorosłego. Jego dwa podstawowe składniki to nadtlenek benzoilu i klindamycyna. Nie należy sugerować się tym, że Duac stosuję się jedynie przy lekkim trądziku, bo wbrew pozorom jest to naprawdę silny lek. Duac działa antybakteryjnie, zmniejsza ilość zmian trądzikowych i przyczynia się do zahamowania powstawania zaskórników zarówno otwartych jak i zamkniętych.


STOSOWANIE

Duac to silny lek, dlatego przy jego stosowaniu należy przestrzegać wszelkich wskazań lekarza. W przeciwnym wypadku można sobie, a w zasadzie swojej twarzy poważnie zaszkodzić. Ważne jest aby przy stosowaniu tego leku zrezygnować z wszystkich innych, przeciwtrądzikowych żeli, emulsji, kremów, a także antybakteryjnych mydełek.

Zatem:
Robimy demakijaż. Następnie myjemy twarz, najlepiej jakąś delikatną emulsją. Ja wciąż używam żelu dla dzieci Mixa. Nakładamy tonik i czekamy około 20minut, aż ph skóry się unormuję. Po tym czasie nakładamy cieniutką warstwę maści. Jedna kropla wielkości ziarnka grochu wystarczy na całą powierzchnie twarzy pomijając oczywiście okolicę oczu.

Lek stosuję się około 3miesięcy i każda zbyt duża przerwa w jego stosowaniu spowoduję, że nakładając go ponownie po przerwie, skóra zareaguję na niego 200% gorzej.

No i najważniejsze WADY I ZALETY.

Zalety są takie, że efekty widać już po 2tygodniach stosowania. I to w zasadzie tyle.

Wad jest niestety trochę więcej. Otóż po nałożeniu skóra jest automatycznie ściągnięta. Jest to strasznie dyskomfortowe uczucie, w związku z którym mimika twarzy jest nieco ograniczona. Występuje uczucie swędzenia, pieczenia i może pojawić się tzn "wysp". To wszystko jest do przejścia, wszak cel uświęca środki, ale to co dla mnie jest najistotniejsze, to fakt, że Duac bardzo mocno WYSUSZA skórę! Wcześniej żyłam w przekonaniu, że skoro przetrwałam zewnętrzną kurację retinoidami to już nic mnie nie zaskoczy. Otóż drodzy Państwo zaskoczyło. Skóra po Duac'u jest bardzo przesuszona, ściągnięta, wygląda na trzy razy starszą niż jest według metryki. Moje dotychczasowe metody nawliżania tj krem nawilżający Mixa Baby i Alantan niestety nie dały rady. Był to moment krytyczny, w którym chciałam porzucić leczenie, bo co mi po cerze bez zmian trądzikowych skoro skóra wygląda jak przesuszony rodzynek? Na szczęście w ostatniej chwili z pomocą nadeszło moje nowe odkrycie.

WNIOSEK: Jeśli kiedykolwiek dostaniecie receptę na ten preparat (cena około 40zł) i będziecie się zastanawiały czy ją zrealizować, to musicie wiedzieć, że podczas leczenia maścią Duac wady przewyższają zalety. Lek działa owszem, ale dla mnie uczucie ściągnięcia skóry jest ciężkie do przejścia. Duac stosuję już ponad miesiąc i nie ukrywam nie jest to najprzyjemniejsza kuracja, ale mimo wszystko mam nadzieję, że efekt końcowy będzie dzięki temu jeszcze bardziej satysfakcjonujący.





NAWILŻENIE

Po Duac'u skóra wyglądała koszmarnie. Zrezygnowałam całkowicie z makijażu na koszt nieustannego aplikowania kremu nawilżające Mixa Baby. Taka metoda nawilżenia może miałaby i rację bytu, ale jako kobieta lubię mieć makijaż, więc całkowita rezygnacja z niego, to nie było rozwiązanie na którym mi zależało. Potrzebowałam nawilżenia, które po zaaplikowaniu na noc i z rana utrzyma moją skórę w dobrej, nawilżonej kondycji przez cały dzień. Wtedy właśnie to odkrycie spadło na mnie jak grom z jasnego nieba.

MAŚĆ Z ŻYWORÓDKI

O tej maści wyczytałam na jednym z forów. Często tę maść stosuje się  przy problemach AZS. Jest ona więc przeznaczona dla nawet najbardziej wymagającej skóry. Cena około 17zł. Do wyboru jest maść z dodatkiem nagietka, bądź aloesu. Długo się nie namyślając poszłam więc do apteki, zamówiłam, zaczęłam stosować i doznałam szoku. Maść działa rewelacyjnie, nawilża nawet najbardziej przesuszoną, wręcz popękaną skórę.

Na odwrocie tubki można przeczytać:  "Działanie maści jest związane z naturalnymi właściwościami ekstraktu żyworódki pierzastej. Rośliny te zawierają flawonoidy, katechiny, witaminę C, mikro i makroelementy takie jak" krzem, miedź , mangan, selen, glin, potas, wapń, żelazo. Wykazują działanie antybakteryjne, osłaniające, łagodzące i regenrujące naskórek. Maść skutecznie przyspiesza proces jego odnowy, stabilizuję gospodarkę hydro-lipidową, przywraca skórze elastyczność i odpowiednie nawilżenie. Zawarta w składzie alantonina, dzięki właściwościom keratolitycznym oczyszcza, zmiękcza oraz wygładza powierzchnię skóry."


Żyworódkę pierzastą można samemu wyhodować w warunkach domowych. Ponoć to złoty środek na wiele schorzeń. Jej główne walory to działanie przeciwgrzybiczne, przeciwbakteryjne, przeciwzapalne. Może być stosowana zewnętrznie, a także wewnętrznie w postać np: soku. Stosuję się ją min. przy zapaleniu spojówek, leczy kurzajki, grzybice, wrzody, stabilizuję poziom cukru, niweluję przykry zapach stóp, zwalcza trądzik, liszaje, ukąszenia, oparzenia, łupież i wiele wiele innych.


Maść z żyworódki momentalnie się wchłania, nie klei się, nie ma lepkiej konsystencji. Można ją nakładać wielokrotnie w ciągu dnia, jeśli nie mamy makijażu. Może być stosowana również pod makijaż. Dzięki niej moja skóra jest miękka, nawilżona i bardzo miła w dotyku. 

Maść stosuję co drugi dzień na noc i z rana, nakładając na nią później krem tłusty i makijaż. Jestem zachwycona jej działaniem. Jeśli którakolwiek z Was wciąż boryka się z przesuszoną cerą spróbujcie tego produktu, bo jest naprawdę godny polecenia, a ja już zgłębiam lekturę uprawy tej cudnej rośliny.











Podobne posty:

Prześlij komentarz