Kiedy miasto śpi

/
0 komentarzy
/
11/14/2015



                                    

                    Muszę się przyznać, że przed obiektywem najlepiej czuję się wtedy, kiedy miasto śpi, kiedy nie ma gapiów, przechodniów, którzy na widok aparatu gotowi są wejść w pierwszą lepszą latarnie z zapatrzenia. To mnie krępuję, czasami zawstydza i chociaż powinnam się już dawno do tego przyzwyczaić, to jednak nie jest to takie proste. Znacie teorie 10tysiecy godzin? Mam nadzieję, że jak już dojdę do tej liczby, to będę pstrykać sobie zdjęcia na środku stadionu narodowego w trakcie meczu reprezentacji i nic, ani nikt mnie nie skrępuje. Jednak za nim do tego dojdzie dalej będę sie chować w zakamarkach, albo wykorzystywać, tak jak przy tych zdjęciach, dni świąteczne, bo wtedy wiadomo, naród się leczy, a na ulicach nie uświadczysz żywego ducha.


















 koszulka Aerosmith już tak znoszona, że wstyd pisać ile ma lat:)
katana SH
sweter no name
kozaki lasocki

photo Zielony  Wąż



Podobne posty:

Prześlij komentarz