Baletnica

/
0 komentarzy
/
11/19/2015




                                                      

                          Listopad to miesiąc, w którym wszystko jest naprawdę zbyt ciężkie. Znacie ten stan, w którym bylibyście na pewno bardziej szczęśliwi i zadowoleni gdyby...no właśnie gdyby co? Gdyby nie padało na pewno poszłabym biegać. Gdyby nie było tak szaro i buro na pewno miałabym lepszy nastrój, gdyby tak paskudnie nie wiało na pewno miałabym więcej mobilizacji by ruszyć tyłek i wyjść z domu. Świat nie sprzyja, aura tym bardziej i nawet się człowiek nie obejrzy, a już popada w marazm i znużenie. Bo w listopadzie nie trudno o rąbek u spódnicy, bo w listopadzie wszystko byłoby łatwiejsze gdyby choć na chwilę zaświeciło słońce. Na całe szczęście za pasem grudzień, święta, sanki, choinki. Później Nowy Rok i już z górki, więc cóż...pozostaję nam łykać te suplementy diety i jak to mawiają byle do wiosny!













P.S Nawet zdjęcia wyszły nam typowo listopadowe. Zaczęło lać i musieliśmy się schować w ciemne przejście podziemne. Brrr

torebka, żakiet, szary sweter, spodnie SH
czarny sweter H&M

photo Zielony Wąż



Podobne posty:

Prześlij komentarz