Złoty środek

/
0 komentarzy
/
7/24/2015


                            


                           Brakuję mi typowo letnich stylizacji. Może dlatego, że na wakacje wybieram się dopiero we wrześniu? Prawdą jest, że mam w szafie jedną letnią sukienkę i w dodatku maxi. Rzadko odsłaniam nogi i rzadko chodzę w płaskim obuwiu. Oczywiście nie tyczy się to wycieczek do piaskownicy, czy walki o najładniejszego kalafiora na pobliskim targowisku. Wtedy wkładam japonki, dresowe spodenki i zwykłą bokserkę. Nic szczególnego. Natomiast jeśli gdzieś wychodzimy, na miasto, w gości itd. ubieram się tak, jak na zdjęciach. Bez względu na upały są to w 99% długie spodnie i buty na obcasach. Czasem jest za gorąco, czasem zbyt wiele obtarć, ale jeszcze nie rozpracowałam złotego środka. Być może sierpień i zbliżająca się data urlopu pobudzą mnie do jakiejś większej, letniej kreatywności. Tymczasem 32stopnie w słońcu, a ja w długich, czarnych spodniach. No nie ma mocnych:)
                             









                                                                      top New Look
sandały Mohito

photo Zielony Wąż




Podobne posty:

Prześlij komentarz