Układanka

/
0 komentarzy
/
7/15/2015



                               Kiedy szykowałam zdjęcia do posta, miałam w głowie jedną myśli, że nic nie będę pisać. Wrzucę foty, ulubiony kawałek Guns'ów i wszycho i nie dlatego, że idę na łatwiznę, absolutnie. Powód jest bardziej znaczący. Czuję, że nadchodzi jakiś przesyt, że wszystko, co wychodzi spod mojej klawiatury jest smutne, poważne, i jakieś takie w czarnych barwach. I szczerze wam powiem, mnie samą zaczyna to męczyć. Bo do marudzenia jakoś tak łatwiej jest mi znaleźć powód. Wiecie, lekarze, kolejki, proza życia, brak worków do odkurzacza, których akurat ja używam itd. I bez względu na to, czy dramatyczność sytuacji jest faktycznie bardzo dramatyczna, czy wyssana z palca, to zawsze coś się znajdzie. To trochę jak z puzzlami, zaczynasz układać, masz chęci, czujesz dreszczyk podekscytowania bo krok po kroku widać rezultaty i kiedy dochodzisz już prawie do samego końca, trach!!! wszystko się sypie bo brakuje ostatniego puzzla. I w moim przypadku to jest właśnie ten moment, w którym, aby raz na zawsze pozbyć się stygmatu jak zwykle, muszę odnaleźć swojego.











spodnie,katana SH
top Bershka 

photo Zielony Wąż


Podobne posty:

Prześlij komentarz