Takie lato

/
0 komentarzy
/
7/20/2015


                               
                              Nie jestem ani znawcą mody, ani specem od wizerunku. Przy wyborze ubrań kieruję się własną oceną estetyczną, wedle kryteriów, jest fajnie, jest do kitu. Bywa, że na świeżo jestem zadowolona z efektu, po czym patrząc później chociażby na zdjęcia, dopiero dostrzegam, że nie wszystko się skomponowało tak dobrze, jak mi się pierwotnie wydawało. To jest ten istotny element samokrytyki, który pozwala mi się rozwijać, korygować i naprawiać modowe błędy. A jeśli o nie chodzi, to daleka jestem od oceniania innych, bo sama noszę się tak, jak mi się podoba, ale mimo wszystko jestem wierna idei dress code odnoszącej się nie tyle do okoliczności, co do wieku i figury. Zwłaszcza w lato. Osobiście nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mając 60-tkę na karku i rozmiar XXL zakładam na tyłek białe, półprzezroczyste spodnie i stringi. Albo noszę obcisłe getry do krótkiego topu, nie mając odpowiednich do tego warunków. Bo można nosić się stylowo, oryginalnie czy nawet kontrowersyjnie, ale z głową. I nawet wiekowa babcia może fajnie wyglądać w jeansach, pod warunkiem, że ma je odpowiednio dopasowane, a nie podkradzione od swojej nastoletniej wnuczki.


                                                                        










P.S Rzadko robię zdjęcia w towarzystwie zieleni, ale ostatnimi czasy poruszamy się tylko po takich terenach, bo niunia może szaleć do woli, bez stresu gleby o beton:)

ponczo vintage
spodnie cropp

photo Zielony Wąż




Podobne posty:

Prześlij komentarz