Krecha

/
0 komentarzy
/
7/30/2015


                                 


                    Sukcesywnie wdrażam pozytywne myślenie, według dwóch zasady, rób to, co sprawia ci radość i zmień wszystko co Cię wkurza. Najpierw zaczęłam od zmian. Łopatologicznie spisałam sobie wszystkie rzeczy, które mnie na co dzień wkurzają i postanowiłam je zmienić, oczywiście na tyle, na ile jest to możliwe. Bo wiecie, od teorii do działania czasem jest bardzo długa droga. Zatem na początek nie są to jakiś spektakularne zmiany, tylko małe kroczki, które pozwalają mi powoli eliminować tę złą energię. Np: często się wkurzam, że nic nie mogę znaleźć w swojej szafie. Może to i banale ale porządek ma bardzo duży wpływ na spokój i harmonie ducha. No więc wypieprzyłam wszystko na środek pokoju i zrobiłam całkowity przegląd, pozbywając się wszystkiego, co zagraca mi życie. Zrobiłam to z każda szafką, półką i szufladą w domu. Przeszło tornado. Kolejną sprawą były włosy. Codziennie potrafiłam narzekać, że byle jak odrastają itd. Więc ruszyłam tyłek i po prostu poszłam do fryzjera. Nie obcięte, a wyrównane od razu lepiej się układają. W ten sposób po kolei wykreślam kolejne pozycję na liście. Ma to swoje podwójne, lecznicze działanie. Po pierwsze zaczynasz coś zmieniać, po drugie nic nie działa bardziej motywacyjnie niż fakt, że można  zrobić kolejną, skreślającą krechę na kartce.













spódnica diverse
koszula cropp

photo Zielony Wąż


Podobne posty:

Prześlij komentarz