Jak popełnić samobójstwo

/
0 komentarzy
/
6/20/2015

                       






                   Szukasz wskazówek jak się zabić, bo nie masz już siły, chęci, motywacji? wszyscy wokół są zdolniejsi, mądrzejsi, bardziej szczęśliwi, a Twój każdy dzień jest szary, smutny i bez wyrazu? Też to znam, choruję od kiedy pamiętam, a pierwszy raz zgłosiłam się o pomoc w 2009. Pamiętam dokładnie ten dzień. Kozetka, lekarz i ja. Pamiętam ten wstyd, zakłopotanie, kiedy nie wiedziałam, co mam mu powiedzieć, że niby co? że od tak po prostu jest mi smutno? Jak i od czego zacząć? Bałam się tego jak zostanę potraktowana, czy lekarz mnie zrozumie, czy źle o mnie nie pomyśli, bo przecież ludzie mają poważniejsze problemy. Broniłam się długo, myślałam, że może przesadzam, może to nic takiego, może zwykła apatia, bo przecież każdy ma gorszy dzień. Jednak mój trwał zbyt długo i kiedy przyszedł moment, że bałam się opuścić cztery ściany kawalerki, kiedy stałam się jej więźniem, bo tylko tam czułam się bezpiecznie, zrozumiałam, że potrzebuję pomocy. To był ten moment, kiedy przestałam się obwiniać, kiedy przestałam myśleć, że jestem najgorszym człowiekiem, kiedy zrozumiałam, że to jak się czuję, to nie jestem ja, tylko moja choroba. Straszna, trudna i nie zrozumiała, a przede wszystkim podstępna bo popychająca w poczucie winy, które jest jak zmora, nawiedza i niszczy od środka. 

                        Wiem, że nie jest łatwo, ale kiedy jest mi smutno, kiedy dopada mnie poczucie pustki, bezradności i braku wiary w to, że mogę być fajną, wartościową osobą, myślę o moich bliskich. O tym że nie mogłabym się zabić, nie mogłabym ich zostawić, bo to oznaczałoby jeszcze większy smutek niż ten, który odczuwam, a na to mnie nie stać. Nie stać mnie na zadawanie cierpienia bo wiem, czym ono jest. Nie będę pisać, żebyś wziął się w garść, bo wiem, że to nic nie daję, ale wiem też jedno, jeśli boli mnie ząb idę do dentysty, jeśli złamałam rękę idę do chirurga, jeśli przestaje sobie radzić z życiem i zaczyna mnie męczyć moja własna osoba, idę do lekarza, idę po pomoc. Bo to nie Twoja wina, że tak się czujesz, to choroba, którą da się wyleczyć. Wiem, bo sama to robię i chociaż miewam wzloty i upadki, często czuję wstyd i smutek, wiem też jedno, że chcę żyć, bo po drugiej stronie nic na mnie nie czeka, a tutaj są dni kiedy płaczę, ale są też takie, w których się śmieje i dla tej świadomości warto to jeszcze raz przemyśleć. Bo tutaj zawsze znajdzie się ktoś, kto poda Ci rękę i pokaże, że bez względu na to, w jakiej jesteś sytuacji, to zawsze jest jakieś jutro.

                   Dlatego nie myśl o samobójstwie, nie myśl, że jesteś sam, jest nas znacznie więcej. Też się wstydzimy, też się boimy, ale piszemy o tym głośno, dla samych siebie i dla Ciebie, bo świadomość wspólnego problemu powoduję, że robi się raźniej, że da się to wszystko oswoić i że są ludzie, którzy potrafią nam pomóc. Oni czekają na Ciebie i na mnie, ja już umówiłam swoją następną wizytę...



116 123 – Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym
22 425 98 48 – Telefoniczna pierwsza pomoc psychologiczna
116 111 – Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży
801 120 002 – Ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie „Niebieska Linia”
800 112 800 – „Telefon Nadziei” dla kobiet w ciąży i matek w trudnej sytuacji życiowej

            

Masz bloga tutaj info o akcji


Podobne posty:

Prześlij komentarz