Wszystkiego Najlepszego

/
0 komentarzy
/
4/14/2015


                                  Kwiecień to miesiąc urodzin bloga i co roku przy tej okazji nachodzi mnie jakaś sumaryczna refleksja. Kiedy zaczynałam swoją przygodę z blogowaniem nie wiedziałam o istnieniu Romwe, Choies, o statystykach, nabijaniu popularności, wejściach, odsłonach, kręgach adoracji itd. Nie miałam wtedy porządnego aparatu, szafy must have ciuchów, ani żadnej strategii, miałam za to dużo chęci. Dzisiaj często trafiam na liczne poradniki, jak prowadzić bloga, kiedy publikować, jakie treści, co jest łykane, co wręcz przeciwnie, o czym pisać, jak pisać, do kogo, po co, czytelnik, odbiorca, klient, jeden wielki obłęd. Może jestem trochę ignorantem, który pewne "triki" omija szerokim łukiem. Nie prowadzę instagrama, nie piszę lukrowanych treści, nie buszuję po blogach i nie zostawiam miliona komentarzy z gatunku wpadnij do mnie. Szanuję swojego czytelnika i staram się Mu oddać taką treść, którą sama chętnie bym skonsumowała, dlatego codziennie wkładam w to dużo pracy i serca, i codziennie staram się w tym wszystkim nie pogubić, bo prowadzenie bloga to nie tylko pasja, to również w jakimś sensie sprzedaż, a za jaką cenę, to już jest kwestia indywidualnego sumienia.













szary płaszcz Outlet Vila
czarny płaszcz H&M
spodnie, t-shirt SH
buty Lasocki

photo Zielony Wąż


Podobne posty:

Prześlij komentarz