Oper mydlana

/
0 komentarzy
/
4/30/2015


                                             Ile razy Twój świat walił Ci się pod nogi? Mój wielokrotnie. Pierwsze poważne trzęsienie przeżyłam, kiedy nie zdałam badania wyników z języka francuskiego. Pamiętam, że przed oczyma miałam już same czarne scenariusze, nie zdanie do następnej klasy, nie dostanie się na studia, praca bez perspektyw, albo żadna. Później takich trzęsień było więcej, z odpowiednio zróżnicowanym natężeniem. Od nieudanych związków, kompleksów, długów, aż po życiorys zawarty w jednej walizce. Wszystko to przeżyłam, chociaż za każdym razem wydawało mi się, że koniec świata właśnie nastąpił, a mnie już nic w życiu nie spotka, oprócz morza wylanych łez i ton wypalonych papierosów. Nie słuchałam wujków dobra rada, którzy zawsze przy mnie byli i z poklepywaniem po plecach zawsze powtarzali, że coś się kończy, coś się zaczyna. Wtedy myślałam, że co oni mogą wiedzieć, przecież nie mają pojęcia o życiu, zwłaszcza o takim, które legło w gruzach. 
                                         Teraz uśmiecham się pod nosem na te wspomnienia, bo właśnie dzisiaj moja córka przeżyła swój pierwszy malutki dramat. Nagle, dla niej niespodziewanie, skończył się płyn do baniek mydlanych (nawiasem mówiąc nie wiedziałam, że domowymi sposobami nie da się go podrobić). Był krzyk, łzy, histeria. Próbowałam łagodzić sytuację mówiąc, że to nie koniec świata i bańki na pewno jeszcze będą, ale patrząc na jej rozpacz wiedziałam, że w duchu myśli sobie "Taaaa będą(chlip)....Stara, co Ty wiesz o moim życiu"... 














 chusta no name
top Vila
spodnie SH
buty Mohito
cekinowy sweter przewiązany w pasie Mohito

photo Zielony Wąż


Podobne posty:

Prześlij komentarz