Syndrom

/
0 komentarzy
/
1/08/2015


                 Zawsze mogłoby być lepiej, mocniej, bardziej. Zawsze coś można jeszcze doszlifować, polepszyć, dorobić. Zawsze pozostaje to "zawsze", jak nowotwór drążący myśli, który sprawia, że setny raz sprawdzasz samego siebie, czy wszystko jest tak, jak być powinno. Za pierwszym razem jest super, za drugim dostrzegasz niedoskonałość, drobne niedociągnięcia, za trzecim potrzebujesz już zewnętrznego poparcia dla własnych decyzji, a za czwartym stwierdzasz, że nic nie wiesz, nie umiesz, nie znasz się i w ogóle najlepiej to sobie odpuścić i zaszyć się w ciemnym kącie. Tak działa obłęd, tak działa choroba, tak działają niewłaściwe punkty odniesienia, które każą Ci myśleć, że ktoś inny jest lepszy od Ciebie, bo dostał wyższą ocenę, kreatywniejszą ma pracę, ciekawiej ustawione meble w salonie, bo życie jest niesprawiedliwe...A kto powiedział, że "nie jest"?








spodnie Anja Rubik dla Mohito
koszula SH
kurtka Outlet

photo Zielony Wąż


Podobne posty:

Prześlij komentarz