Bigos

/
0 komentarzy
/
12/27/2014


                     Klimat świąt wciąż cudownie krząta mi się po kuchni, dlatego wszelkie refleksję odkładam jeszcze na półkę, a co! niech leżą, niech czekają, w końcu tylko raz w roku wyszedł mi tak dobry bigos i mam zamiar tę chwilę jeszcze długo celebrować, bo była to pierwsza wigilia zrobiona przeze mnie. Może stół nie był zastawiony jak w katalogach, może i choinka nie spełniała najnowszych trendów ubioru, może i do łazanek zamiast grzybów z prawdziwego zdarzenia dodałam tylko powszednie pieczarki, a zamiast karpia był pstrąg, ale w tym wszystkim byłam Ja i była to pierwsza wigilia już mojej własnej rodziny.









płaszcz Mohito
sweter Vila Outlet
tunika no name

photo Zielony Wąż


Podobne posty:

Prześlij komentarz