Czas

/
0 komentarzy
/
10/16/2014

                    Stale dążymy do tego, aby w naszym życiu nieustannie coś się działo. Nowe wyzwania, przekraczanie własnych granic, czyli potoczne "czuję, że żyje". A co jeśli nic się nie dzieje? nagle jest cicho, bezwietrznie, spokojnie, nie trzeba nigdzie iść, nic załatwić, czy dalej wciąż żyjemy? Nicnierobienie wbrew pozorom wymaga wiele wysiłku. Wydaję mi się, że to jedyny moment, w którym tak naprawdę mamy czas. Nic nas nie rozprasza, nic nas nie zajmuje, możemy trwać zawieszeni w próżni. Mało w tym świecie mamy czasu na takie momenty, chociaż przychodzą chwilę, w których zastanawiam się po co mi ten pośpiech. Z jednej strony wciąż marze, odkrywam i myślę o tym, ile jeszcze bym chciała zrobić, a z drugiej skupiając się na tej przyszłości zaniedbuje to, co już za mną, nie doceniam tego, co już przeżyłam, zapominam o tym wciąż szukając nowych bodźców. Bardzo to niesprawiedliwe bo w zasadzie chociaż ta przeszłość przemija, to w teraźniejszości i tak stale siebie pytam, gdzie jest ten czas, co tak właściwie nigdy go nie ma.













Płaszczyk SH
koszulka z koncertu Tito&Tarantula 
biały top basic
spodnie #nierozciągającesie# H&M

photo Zielony Wąż


Podobne posty:

Prześlij komentarz