Sięgając do korzeni

/
0 komentarzy
/
4/04/2014



             Kwiecień to miesiąc trzecich urodzin bloga. W ciągu tych trzech lat wiele razy zadawałam sobie pytanie, po co to właściwie robię. Odpowiadając infantylnie, bo kocham modę, brzmiało by to jak średniej klasy topos. Przychodziło wiele odpowiedzi, był też czas w którym słyszałam tylko głuchą pustkę. Zaczynając swoją przygodę z blogowaniem wielu rzeczy się nie spodziewałam, wiele rzeczy się zmieniło, wiele rzeczy już nigdy nie będzie takie samo. Zmieniłam się ja, zmieniła się blogosfera. Nie chodzi tutaj o rodzaj doświadczenia, ale o szczerość wobec samego siebie. Każdy jest  kowalem własnego losu i sam obiera swoją drogę według własnego gustu i pomysłu na siebie. Mój był prosty, chciałam pokazać, że nie mając zasobnego portfela, też można coś ciekawego pokazać. Ta idea nie zmieniła się przez te lata. Są rzeczy, które wciąż mnie motywują, są również i takie, które po prostu wkurzają. Nie boję się mówić o nich głośno, nie z wszystkim muszę się zgadzać, nie wszystko muszę przemilczeć, nie na wszystko chce przymykać oko. To moja brawura, drobna subtelność, na którą zapracowałam i chociaż droga była meandryczna, jestem we właściwym miejscu o właściwym czasie. 

          Zastanawiając się nad peuntą tego tekstu przypomniał mi się pewien facet, który zgłosił się na Casting do X faktora. Miał mocny, rockowy, charakterystyczny głos, wiek ok. 40stki. Po jego występie Kuba Wojewódzki zadał Mu pytanie, „jak to się stało, że o Tobie jeszcze nigdy nie słyszałem. W odpowiedzi usłyszał słowa „No cóż, tak jak mówiłem jestem muzykiem, nie biznesmenem” skwitowane skromnym, prawdziwym uśmiechem.


Dziękuję Wszystkim którzy tu zaglądają
Dziękuje Danielowi za to, że razem ze mną tworzy to miejsce
Dziękuję mojej ukochanej siostrze, że jest ze mną od samego początku












żakiet allegro
spodnie stradivarius
top SH
botki centro

photo Zielony Wąż
plener ExpoSilesia


Podobne posty:

Prześlij komentarz