Lunatycy

/
0 komentarzy
/
3/19/2014



                   Są  sprawy ważne, ważniejsze i te najmniej ważne. Wszystko zależy od perspektywy i naszego pola widzenia, które stale jest względne. Często widzimy to, czego nie ma, bądź to, co w danej chwili sami chcemy zobaczyć. Zazwyczaj tak umiera nasz obiektywizm, poklepany na pożegnanie po plecach. Po jego odejściu mamy krzywe nosy, za grube łydki, niekształtne pośladki, wiatr wieje nie w tym kierunku co trzeba, cera przestaje być idealnie gładka, a spojrzenie każdego przechodnia zwiastuje przenikliwe pobłażanie, od tak po polsku, po chrześcijańsku. Od razu w afekcie przychodzi plan zbrodni doskonałej, której kulminacyjnym momentem jest roztrzaskanie aparatu o najbliższy chodnik. W najgorszym wypadku obcasem, torebką, siarczystym słowem oberwie Nasz fotograf, bo nie zamówił dobrej pogody, bo lewą nogę za mocno wysuniętą mamy do przodu i oczy przymknięte niczym lunatyk szukający swojego snu. Zawsze coś mogłoby być lepiej, zawsze czegoś jest za mało. Chociaż szklanka w połowie jest pełna, w połowie pusta, my zazwyczaj widzimy dno. Ratunek jest taki, że zawsze możemy się od niego odbić, bo ideał to mrzonka, a szczęście, której daję nam siłę każdego dnia, zazwyczaj leży pod samym nosem i cichutko się z nas śmieje, że tacy jesteśmy w tym życiu ślepi.








kurtka Stradivarius
koszulka z wrocławskiego koncertu Tito&Tarantula Tour 2010
spodnie no name
buty centro

photo Zielony Wąż
plener Centrum Handlowe Plaza


Podobne posty:

Prześlij komentarz