Strach

/
3 komentarzy
/
11/12/2013


                     

                    Mawiają że strach ma wielkie oczy i tyle, nie wiadomo jak jest ubrany, co jada na śniadanie, kiedy zapada w sen i jakimi ścieżkami chodzi. Wiemy natomiast, że zazwyczaj pojawia się znikąd, nagle i po cichu. Zakrada się niczym szpieg z krainy deszczowców mącąc nasz egzystencjalny spokój, który go wabi. Każdy może być jego ofiarą. Nie definiowalny, nie reformowalny, często poza granicami rozsądku. Bawi się z Nami w kotka i myszkę bo boimy się wszystkiego i często na zapas. Tracimy czas na różne obawy które nas blokują. Nie działamy ze strachu, że może nam nie wyjdzie, może nie ma sensu ect. Straszne to paradoksalnie i przy tym bardzo męczące. Każdego dnia łapię się na tym, że strach zagląda mi w oczy. Boje się różnych rzeczy, a najbardziej tych których nie ma, które jeszcze się nie wydarzyły. Bałam się porodu przed porodem, bałam się opieki nad dzieckiem zanim się pojawiło, boje się co będzie za parę lat, chociaż jestem tu i teraz. Boję się samotności, starości, a nawet samej siebie i często żyję w strachu przed samym strachem. Skąd to się bierze? myślę, że z braku ufności do siebie, bo cóż czasem boję się sobie zaufać...











top H&M
bluza Cubus
sweter SH
spodnie Pull&Bear

photo Zielony Wąż


Podobne posty:

Prześlij komentarz