WOLNE MYŚLI...

/
0 komentarzy
/
7/28/2011
       Popularność jest chyba jak narkotyk. Jedni jej nieustannie potrzebują, inni unikają jak ognia. Rozgrywa się to na każdej płaszczyźnie. Wtedy bycie sobą zaczyna być trochę komercyjne. Śledząc liczne blogi razi mnie w oczy taka tendencja. W myśl zasady, ładnemu we wszystkim ładnie, czytanie komentarzy "jaka jesteś śliczna" ect. to idealna pożywka dla tego narkotyku. Owszem wiele z nas jest niebywałej urody, aparat niektóre z nas wyjątkowo lubi, ale czy to właśnie o to chodzi. Rzecz ma się tak samo z kreatywnością. Cenię wyjątkowość zrobienia czegoś z niczego. Cieżko bowiem w najnowszym trendzie wyglądać źle, chyba że ma się te wyjątkowe zdolności. Nie mniej zakładanie na siebie hitów sezonu i robienie zestawów ( sam fakt hitu już czyni z niego zestaw) jest mało ciekawe, ale wiadomo marketing robi swoje. Wciąż jednak trzymam kciuki, wiem, że w niektórych dziewczynach drzemie naprawdę prawdziwy potencjał.

Na zakończenie wrzucam zdjęcie wyszukane w sieci. Charyzmatyczność i kobiecość to jest to, co w tym zdjęciu mnie urzekło...




Podobne posty:

Prześlij komentarz