Tę koszule kupiłam już jakiś czas temu. Urzekł mnie w niej fason, zwiewny materiał i przede wszystkim te cudne rękawy. Taki folkowo etniczny klimat, który kojarzy mi się z atmosferą góralskiej chaty. Zwlekałam ze zdjęciami, bo chociaż na codzień biegam w niej po mieście, to na zdjęciach nie pasowała mi do industrialnych przestrzeni. Wtedy z pomocą przyszła ta opuszczona, stara chata, która stoi w centrum Dąbrowy Górniczej. W latach swojej świetności był to zajazd, dzisiaj pozostały jedynie powybijane szyby i nadszarpnięte zębem czasu deski. Ponoć kiedyś zatrzymała się w nim Maria Konopnicka, a dzisiaj ja robię blogowe zdjęcia, taka magia historii. I chociaż czasy i jego przeznaczenie się zmieniło, to urok i potencjał Hubertusa pozostają wciąż takie same i to w samym sercu Zagłębia, i może właśnie dlatego tak bardzo podobają mi się te zdjęcia.





koszula Vila/Outlet
spodnie/pasek SH
sandały Zara

photo Zielony Wąż


                                   

 
                             Coraz częściej wybieram bardziej oficjalne zestawy, które tradycyjnie przełamuję elementami utrzymanymi w mojej ukochanej, rockowej estetyce. Dzisiejszy zestaw za wyjątkiem butów skomponowany jest z rzeczy kupionych w second handach i outletach. Na bieżąco staram się śledzić modowe trendy, nowe kolekcję zarówno te z wybiegów, jak i sieciówek, ale to właśnie w ciuchach z drugiej ręki udaję mi się znaleźć wszystko to, co najlepiej odpowiada mojemu gustowi. Nie czuję z tego powodu wstydu, nie czuję się też w żaden sposób gorzej ubrana od innych. Jakość ubrań nie jest gorsza, a nawet wręcz przeciwnie, moje rzeczy kupione w ciuchu wielokrotnie przeżyły naprawdę sporo ubrań, które nabyte od nowości, po kilku praniach nie nadawały się do niczego. Dodatkowym atutem takich zakupów jest też fakt, że szanse na zalezienie czegoś unikatowego rosną wprost proporcjonalnie do liczby przeszukanych wieszaków, a wierzcie mi, że znaleźć można rzeczy z naprawdę najwyższej półki.  Jedyna rzecz jaka przydaję się w tego typu polowaniach to cierpliwość. Ja może nie jestem zbyt cierpliwa, ale za to mam pewien dar i zawsze trafię na coś godnego uwagi, dzięki czemu jest modnie, ekonomicznie, ale przede wszystkim satysfakcjonująco i to jest dla mnie najważniejszy wyznacznik każdej metki.





koszulka sygnowana The Rolling Stones, pasek SH
spodnie outlet
buty reserved

photo Zielony Wąż



                                         

                            

                  Powrót do pracy wprowadził nowe zmiany w systemie organizacji. Na początku stresowałam się, czy starczy mi czasu na wszystko, ale po pierwsze wszystko jest kwestią planowania, po drugie wbrew pozorom wrzuciłam na luz. Nawet ta kilku dniowa przerwa na blogu dobrze na mnie wpłynęła. Kiedyś 10dni przerwy to była prawie katastrofa, bo przecież trzeba być systematycznym, bo trzeba coś pokazać, o czymś napisać, trzeba, trzeba, trzeba...Nie czarujmy się, prowadzimy swoje strony, blogi, pamiętniki dla siebie, ale nie tylko. Nie da się uciec od presji social mediów. Od lajków, polubień, statystyk. Każdy chcę żeby było dobrze, żeby wszystko jak najlepiej szło do przodu. Ale nie zawsze ta rzeczywistość jest odwzorowaniem naszej własnej projekcji i to właśnie ten dysonans budzi pewien stres i frustrację, która potrafi porządnie zmęczyć. Taka sinusoida. Jest dobrze...dobrze i naglę boom wypalenie. Zbieramy się do kupy, jest dobrze...dobrze i znowu trach. Takie wewnętrzne wzloty i upadki, bo zawsze znajdzie się ktoś lepszy od nas. Dlatego dobrze się zdystansować by nie zatracić tej pierwotnej przyjemności, która pcha nas do działania. Wtedy bez względu na statystyki i tak będziemy kapitanem na swoim własnym statku.


A ja...miałam pracować w urzędzie, a skończyło się na tym, że znowu wróciłam do prowadzenia rockowego lokalu. Cóż wychodzi na to, że jestem skazana na rocka, ale tak to właśnie jest, jak się coś po prostu kocha.

kimono kupione w Outlecie
spodnie Mango
buty Mohito

photo Zielony Wąż


                                              

                            
                       Dużo ostatnio w moim życiu zamieszania, stąd takie poślizgi czasowe. Termin goni termin. Ale jak to mawiają na "początku był chaos", a później to już z górki. I za to trzymam kciuki.

W tym zestawie ostatnio biegałam po mieście załatwiając milion spraw. To taka moja bardziej oficjalna wersja. Trochę niekonwencjonalnie, ale po mojemu.  Według maksymy jak cię widzą, tak cię piszą, tego dnia wszystkie sprawy załatwiłam z pozytywnym skutkiem, więc wybór ubrań uważam za udany.





spodnie, sukienka Mango
buty, kamizelka Mohito

photo Zielony Wąż








Kilka razy zdążyłam się dzisiaj wkurzyć.
Nie wiem czy to kwestia tych wahań pogody?
A może za niski magnez, albo za wysoki cukier?
Tak łatwo jest wybuchnąć.
Tak trudno jest się opanować.
Życie w dzisiejszym świecie, to prawdziwe wyzwanie,
które trzeba podjąć,
ale tak naprawdę nawet w tych małych upadkach i tak wiemy, że warto.




P.S Zdjęcia powstały na początku maja...nie wiem kiedy ten czas tak zleciał.

koszula Soho
torebka Gosia Baczyńska

photo moja siostra